wiatr wieje ciepły,duszny od zapachów,pachnie mi wszystko,różą pod obojczykiem,mirabelki odświętne i dzikie wiśnie spisane na stracenie,wszystko na biało, nie-śmiało,nie-śmiało,jak to być może,że nieobecna tułam się znów na wietrze,z tymi włosami miękkimi,trzeba coś z nimi zrobić,przecież umrą z żalu niczyje,trzeba jakoś to wszystko ukrócić
***
ps. pamiętaj, żeby kupić sól,dużo soli w razie jakby miała być wojna
[ tak mi radziła babcia ]
ale tak nie będzie,prawda? powiedz mi,powiedz. jak to jest strasznie bać się o kogoś
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz